Na początku było ego

Na początku rozważań o mocy i drodze do sukcesu stawiam ego. Znasz je zapewne z wielu kontekstów. Występuje ono bowiem w licznych teoriach i jest konfigurowane w przeróżny sposób.

“Cała atmosfera kapitalizmu powoduje, iż egoizm jest ludziom szczepiony w ciągu całego życia, począwszy od dzieciństwa, szczepiony przez wychowanie i warunki społeczne, przez konkurencję, przez ciężką walkę o chleb, przez panowanie pieniędzy, przez cały system niewoli. Jest to ogromna hodowla i szkoła egoizmu.”
[Edward Abramowski]

Subiektywnie

Ego rozważa się jako twór rozdęty do rozmiarów uniemożliwiających jego tajny transport w konferencyjnej walizce.

Na przeciwległym biegunie stoją teorie, które apelują o jego zabójstwo i wywiezienie zwłok zawiniętych w dywan. Wszystko najlepiej uczynić pod osłoną nocy. Istotne, by “ciało” porzucić w lesie i uniemożliwić mu samodzielny powrót do właściciela. Kluczowe standardy bezpieczeństwa napominają o szczególną troskę nad sprzętem GPS. Jeśli nie wypadnie nam z kieszeni podczas wyprawy, mamy gwarancję graniczącą z pewnością, że porzucone nie znajdzie do nas drogi powrotnej lub przynajmniej nie nastąpi to zbyt szybko.

Czym jest ego?

Tematem tym postanowiło zająć się wiele dziedzin naukowych. Każda nakłada na owy przedmiot badań własny filtr z Instagrama. Podstawowe różnice w definicjach wynikają z różnic między tymi, którzy owych definicji dokonują. Jeszcze przed cyfrową erą obrazkową ego zajmowało zarówno głowy psychologów, nauczycieli duchowych, jak i zwykłych obserwatorów codzienności. Występuje w masce diabła, a także anioła. Do tego ma całą szafę przejściowych ubrań między powyżej wspomnianymi spolaryzowanymi wizerunkami.

Dobre i złe

Jeśli do tej pory chowałeś pod podszewką wrogie przekonania względem ego, proszę pozbądź się ich. Ego jest ci niezbędne, aby być dobrym przedsiębiorcą, menedżerem, partnerem czy rodzicem. To ono odpowiada za samolubstwo i troskę o własny interes, co niezbędne do przetrwania: twojego, najbliższych i twojego przedsiębiorstwa, spychając wszystko inne na dalszy plan. Z drugiej strony pobudza do zainteresowania światem, bowiem stoi za ciekawością, chęcią do nauki, pragnieniem odkrywania nowych rzeczy i poszukiwania niewykorzystywanych dotychczas możliwości, wyznaczaniem i osiąganiem stawianych celów.

“postanowiłem przyjąć, iż wszystkie rzeczy, jakie weszły w mój umysł, nie bardziej są prawdziwe niźli złudzenia senne”

[Kartezjusz]

Przy rozważaniach na temat ego ważnym staje się zapytanie o punkt rzeczywistości, w którym człowiek istnieje z niezachwianą pewnością.

Jestem

Nasze ego może nadbudowywać kolejne poziomy rzeczywistości, zaś zmysły tak mylić, że próby rozróżnienia prawdy od fałszu przypominają wyzwanie, jakie stało przed filmowymi bohaterami Incepcji (2010). Szkatułkowa konstrukcja kolejnych warstw światów i lustrzanych autoportretów może cię zgubić. Jedno jest pewne. Istniejesz i masz moc stwórczą, bowiem myślisz, a myśląc stwarzasz również siebie.

***

Jakim cudem ktoś może wierzyć, że jutro będzie lepsze niż dzisiaj?
Droga do prawdy. Wyśmiać. Zaatakować. Zaakceptować.

***

Jako autoregulator…

…między prymitywnymi instyktami a sumieniem

Jest to niezbędny mechanizm, by radzić sobie z otaczającą rzeczywistością. Możesz zatem uznać, że ego to autokrecja, drugi paszport, fałszywa tożsamość, twoje obicie w lustrze. Postać migocząca na kryształowej tafli, którą widzisz, przechodząc z szatni opery marmurowymi schodami na piętro.

To cały ty, którego oceniasz jako prawdziwego siebie. Dostrzegasz swój świetny look nawet kiedy nieidealne witryny łapią cię za rękę czy za połę płaszcza w biegu. Nawet obrotowe drzwi na rogu potwierdzają, że oceniasz się właściwie, z czym zgadzasz się w głębi najmniejszej kieszonki, jaką dziś masz przy sobie.

Ta postać “tam” to rzeczywisty ty, który jesteś tu. Zatem jesteś tym obrazem. W takiej chwili wiesz, że nie ma ważniejszej sprawy od samego siebie. Chesz tak trwać i gwarantować nietykalność ego. Nie kwestionujesz go. Jesteś, kim jesteś.

Nawet patrząc sobie w oczy przez łazienkowe okno, nadal jesteś, kim jesteś. Nietykalne ego galopuje ku zwycięstwu niczym rycerz popędzający konia ku otwartym bramom grodu. Może jechać, gdzie zechce i to ty decydujesz, kiedy czas na obiad.

Mojsza jest najmojsza

Nie jesteś tym, co cię otacza. Jesteś ty i reszta świata, która nie jest tobą. Twoja gitara, auto, stół, dziecko, projekt nie są tobą ani nie ma połączenia między nimi a tobą. Wyróżniasz sam siebie na tle wszystkiego i wszystkich, bo ego stoi w centrum dualistycznego świata, oddzielając cię od otoczenia. Daje ci wiarę, że jesteś ważniejszy.

Uznajesz, że inne rzeczy są cenne i inni ludzi są cenni, jednakże nie ma nic ponad twoją istotność. Jednak nic nie jest tak cenne jak twoje ego, którym myślisz, że jesteś.

Tworzysz kategorie: moje – nie moje i w nich dzięki ego twoja racja zawsze jest bardziej twojsza niż ichnia i twojsze rzeczy są lepsze niż ichnie. Z kolei twoje rzeczy fantastycznie przedłużają twoją tożsamość, określają status i przedstawiają jako lepsze od ichnich.

Fałszywy obraz

Czy gdzieś udało ci się zaobserwować takie mechanizmy? Z pewnością u osób osiągających sukces. Ich tożsamości to iluzja wykreowana przez ego, które się nimi karmi. Wszystko zgodnie z jego dualistyczną naturą i nieposkromioną koniecznością oceniania oraz porównywania. Dzięki temu rzeczy i osoby w posiadają wartość. Same w sobie by jej nie miały. Istniałyby obiektywnie. Nie jest im to jednak dane.

Pępek

Dzięki ego ty też decydujesz, co jest dobre i złe, lepsze czy gorsze. Dla jednych śmierć danej osoby będzie nieszczęściem, zaś dla drugiej może być szczęściem. W rzeczywistości nie jest to ani szczęściem, ani nieszczęściem. Fakt. Miał miejsce. Jednakże ten sam fakt nabiera różnego znaczenia w zależności od oceniającego.

Wartościowanie

Oderwane od rzeczywistości i dokonuje się na poziomie ego, które w ten sposób wzmacnia swoją fałszywą tożsamość. Bez oceniania i porównywania nie mogłoby funkcjonować. Podziały bowiem pozwalają zachować jego konstrukcję. A ty, też oceniasz i porównujesz? Jesteś całkowicie neutralny?

Nadawana fałszywa wartość rzeczom i osobom dookoła odbija się na tobie. Odpowiada chociażby za wahania samooceny w zależności od tego, z kim się porównujesz. Jeśli do kogoś lepszego, będzie to cios w twoje ego, które uznajesz za swoją rzeczywistą tożsamość. Jeśli do kogoś gorszego, czy będziesz mieć w sobie siłę, by się powstrzymać przed przemianą w… W sumie ego staje się swoją własną ofiarą, jeśli nie powstrzymasz go przed nieustannym skanowaniem otoczenia.

Sam dla siebie

Możesz zacząć dostrzegać subiektywność swoich ocen i świadomie rejestrować dążenia ego, karmiącego się iluzją. Najprościej zacząć porównywać się jedynie do siebie z wczoraj, sprzed roku, sprzed dekady.

Ego nie jest jednak czystym złem. Bardzo możliwe, że dzięki niemu czytasz teraz ten artykuł, przeczytałeś wczoraj kolejną książkę. Jest ono bowiem niezbędne w rozwoju. To ono wielokroć popycha do działania i jest przyczyną przemian. Jeśli dotychczas motywowała cię chęć zabicia go – odpuść. Masz tylko poszlaki o jego niepoczytalności. Z kolei walcząc z nim, doprowadzisz do tego, że zacznie spierać się ze sobą. Kto miałby wygrać? Który “ty” za którego się masz, że to ty?

Dlaczego warto przerosnąć ego?

Aby zapanować nad ego, przerośnij je w swoim własnym rozwoju. Tyle możesz. Potraktuj je jako stan przejściowy między wiekiem młodzieńczym a prawdziwą dojrzałością. Zauważ, że ego nie jest centrum oraz nie jest źródłem twojej świadomości, zaś dążenia do zaspokajania ego są bezcelowe. Kolejne osiągnięcia nie usuną cierpienia. Traktowanie ludzi z pozycji siły nigdy cię nie uszczęśliwi.

Ego to nie ty, ale konstrukt, którego bronisz za wszelką cenę.

Nie bój się rzeczywistości.

Odkryj swoją naturę.

Dlaczego ludzie są nieszczęśliwi?

Kiedy twój obraz świata i samego siebie staje się zagrożony, walczysz. W pewnym sensie iluzja to ty. Chcesz utrzymać iluzję, by ratować ego przed śmiercią. Zgadzam się – to z pewnością nie jest miły moment, dlatego użyjesz wszelkich możliwych zabiegów, by dodać energii swojemu ego. Każda sztuczka i argument są dobre do tego celu. Aby nakarmić ego, musz dostarczyć energii z zewnątrz.

Pułapki

Stąd wieczne pragnienie:
_ wyżej!
_ dalej
więcej.

Oto przyczyna kolejnych zakupów, lepszych gadżetów, samochodów, telefonów, wakacji, wycieczek, okularów, butów. Każda zewnętrzna rzecz pomaga karmić tożsamość i utrzymywać ją przy życiu.

Stąd ciągły brak satysfakcji, niezadowolenia z siebie i poczucie nieokreślonej niepełnej całości oraz powracającego chronicznego nieszczęścia. Głodne ego. Karmisz je. Nienasycone zwierze zdaje się być uszczęśliwione, lecz przez chwilę. Za jakiś czas cykl zaczyna się od nowa. Robisz to. Utrzymujesz je przy życiu, bo bez ciebie nie jest w stanie istnieć. Spragnione twojej uwagi, chce ją dostawać jak najczęściej i być najważniejsze w twoim życiu.

Dlaczego lubimy czasem pocierpieć?

Choć raz w życiu miałeś ochotę ponurzać się w rozpaczy, użalić się nad sobą? Ego uwielbia skupiać uwagę na sobie przez gromadzenie krzywd, zranionych uczuć. Idealnie nadaje się do tego rola męczennika czy ofiary. Wówczas wszyscy i wszystko dookoła jest winne, ale nie ty.

Jeśli z kolei już wystarczająco jesteś pokrzywdzony przez ludzi, okoliczności, świat, wówczas stajesz się usprawiedliwiony do ignorowania próśb innych czy czynienia im wręcz krzywdy. Ego nie tylko karmi się negatywnymi uczuciami, ale również jest ich przyczyną. Postępując zgodnie z podszeptami ego, stwarzasz świat, który uwiarygadnia je. Zamiast je osłabiać, wzmacniasz je. Ego bez ciebie nie istnieje. Musisz się zgodzić na zamartwianie, rolę ofiary, pesymizm, negatywne myślenie, przyjmowanie wszystkiego na poważnie. Ego nie jest w stanie rozwijać się w warunkach, gdzie skupisz się na czymś więcej niż na sobie.

Szklanka do połowy pełna

Pozytywne myślenie, pozytywne środowisko, optymistyczne odbieranie świata, nieprzejmowanie się wszystkim i wszystkimi osłabiają go. Usuwają bowiem bariery między tobą a światem, a innymi. Prawdziwie pozytywne działanie wywołuje pozytywne uczucia. Tędy wchodzi się na drogę, gdzie jesteś w stanie przekraczać swój egoizm, samolubny interes. Tutaj opuszczasz strefę wpływów ego. Zapominasz o sobie. Zapominasz zatem o ego.

“Altruizm – to najsubtelniejsza forma egoizmu.”
[Stefan Pacek]

Istnieje pomoc z dobrych intencji, czyniona bez podszeptów ego.

Pseudo…

Można również pomagać z poziomu ego, gdzie z każdą zasługą dokarmiane ego będzie ciągle rosło, by później stanowić usprawiedliwienie do negatywnych działań.

Pseudobezinteresowne akty altruizmu nie są zatem przekraczaniem ego.

Dobrymi intencjami piekło jest wybrukowane.
[przysłowie polskie]

Moje, mój, moja. Nie pozwól, by od przywiązania do rzeczy czy osoby zależało twoje życie.

Wyobraź sobie, jak się czujesz, co robisz w momencie utraty tego, co masz. Która z tych rzeczy zdaje się, że niemal biologicznie jest częścią twojego ja? Jeśli doświadczasz takiego wrażenia w wyobrażanej tragedii, przyjrzyj się swojemu ego? Czy to zbytnie przywiązanie do przedmiotów wyrażających ciebie? Czy to oczekiwanie, że miłość drugiej osoby przyniesie ci szczęście? Czy twój partner jest wolną osobą? Czy twoje dziecko jest wolną osobą? Czy może wszystkich trzymasz w złotej klatce, oczekując miłości jako wyrazu wdzięczności za…?

Bądź

Uwierz: wystarczy, że jesteś, jaki jesteś. Bez prób wymuszania, ograniczania, wiązania, manipulowania okolicznościami, otoczeniem, sytuacjami. Dajesz się wciągać w mechanizmy, powielasz schematy. Dla ego nagrodą będzie twoja uwaga na sobie. Drugorzędną sprawą, czy wyniknie ona z negatywnych uczuć czy przekonania o wygranej i nieśmiertelności z powodu osiągnięć.

Czy działasz w oparciu o siłę – jak ego? Czy jednak w oparciu o moc, którą masz w sobie…

Czas

***

Największe choroby świata: jutro i wczoraj.

***

Ego: Żałuję straconych szans. Szkoda, że jutro nie może się powtórzyć.
Ego: Co będzie jutro? Martwię się.

Ja: Carpe diem.
[Tu nie ma ego.]

Ego nie działa w teraźniejszości. Aby istnieć, musi się odwołać albo do przyszłości, albo do przeszłości. Żyjąc tu i teraz, bez dodatków, odbierasz mu pole manewru.

Lekarstwem na zrównoważone życie, w poczuciu dobrostanu, dzięki któremu nabywamy umiejętność odczuwania radości i spokoju, jest teraźniejszość.

Zalety

Ego nie jest problemem. Dzięki niemu odnajdujesz energię do działania, chęć do nauki i odkrywania świata. Choć jest mimo wszystko fikcją, potrafi realnie wpływać na ciebie i twój świat. Jednak nie zabijaj go w sobie, ale świadomie współpracuj z nim. Jest to trudne, bowiem identyfikujesz się z ego. Jednak kiedy nauczysz się je przekraczać i używać jego energii do czynienia dobra w świecie, stanie się dla ciebie użyteczne. Zamiast czynić z ego swojego wroga, spójrz na nie jako na kolejny poziom swojego rozwoju.

Siła a moc

Przekroczenie ego umożliwia przejście z etapu siły na etap mocy. Znając bowiem jego mechanizmy, znając siebie, można z ego korzystać, a wręcz je wykorzystywać.

Maski

Próby zabicia ego przez różne praktyki duchowe jest słabszym podejściem, ponieważ nie pozwala na osiągnięcie jego dojrzałej formy. Tłamszone ego tworzy fałszywą pokorę. Jest to nakładanie kolejnej maski na siebie czy karmienie wilka w owczej skórze. Przyjrzyj się dokładnie całym masom ludzi, którzy na maskę ego nałożyli kolejną, która jest maską osoby uduchowionej, wolnej od ego. Choć mogło się zdawać, że to rozsądniejsza droga rozwoju osobistego, niestety jest to próba przejścia na skróty. Nie można bowiem pozbyć się rzeczy, których się nigdy nie miało, czy wyjść z miejsca, w którym się nigdzie nie było. Postęp ten jest zatem jedynie iluzją. Nie ufaj takim nauczycielom.

Na poziomie ego nie jesteś w stanie uczciwie stanąć w prawdzie przed samym sobą ani przyznać się do swoich braków czy niedoskonałości bez szukania choćby współwinnego za twój stan czy sytuację, bez pojawiających się negatywnych uczuć czy postawy obronnej, bez poczucia obniżenia własnej wartości.

Prawda

Ego możesz przekroczyć, przedzierając się przez mgłę niepewności i osadzając się w teraźniejszości. Jedynie cierpienie i uporczywy brak satysfakcji na poziomie ego umożliwia dalszy rozwój. Przekroczysz ego, gdy przestaniesz oglądać się z żalem za siebie i przystawać z lękiem, patrząc w przyszłość.

Do miłego!
SC

Dodaj komentarz

Translate »